Dr Kamila Matthies, LL.M.

NIE dla Europejskiego Nakazu Aresztowania w Niemczech?!

handcuffs and judge gavel on brown wooden table
Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest

Niemieckie prokuratury nie mogą wystawiać Europejskich Nakazów Aresztowania (ENA)! W ostatnim tygodniu takie nagłówki odbiły się szerokim echem w prasie w całych Niemczech i nie tylko. Jest to konsekwencja ostatniego głośnego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 27.05.2019 r. (sprawy C-508/18 i C-82/19 PPU), który wstrząsnął niemieckim wymiarem sprawiedliwości.

W dużym skrócie Trybunał uznał, że prokuratury niemieckie nie zapewniają wystarczającej gwarancji niezależności od władzy wykonawczej, aby móc wydać europejski nakaz aresztowania. Trybunał orzekł, że pojęcie „wydającego nakaz organu sądowego” w rozumieniu decyzji ramowej nie obejmuje prokuratur państwa członkowskiego, takich jak prokuratury w Niemczech, które są narażone na ryzyko podlegania, bezpośrednio lub pośrednio, indywidualnym poleceniom lub instrukcjom ze strony organu władzy wykonawczej, takiego jak minister sprawiedliwości, w ramach podejmowania decyzji w sprawie wydania europejskiego nakazu aresztowania 1Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Trybunał dokonując wykładni pojęcia „organu sądowego” w rozumieniu art. 6 ust. 1 decyzji ramowej 2002/584 wskazał, że organy te na etapie wydawania ENA powinny zapewnić osobie ściganej ochronę jej gwarancji procesowych oraz praw podstawowych. Organ wydający ENA ma zatem obowiązek zbadania przestrzegania warunków wymaganych do wydania nakazu oraz tego, czy ma on charakter proporcjonalny.

Jak wskazuje Trybunał:

W związku z tym „wydający nakaz organ sądowy” […] powinien być w stanie wypełniać to zadanie w sposób obiektywny, z uwzględnieniem wszystkich dowodów obciążających i odciążających, nie będąc przy tym narażonym na ryzyko, że jego uprawnienia decyzyjne będą podlegały poleceniom lub instrukcjom zewnętrznym, w szczególności ze strony władzy wykonawczej, tak by nie było żadnych wątpliwości co do tego, że decyzja o wydaniu europejskiego nakazu aresztowania jest podejmowana przez ten organ, a nie ostatecznie przez wspomnianą władzę (zob. podobnie wyrok z dnia 10 listopada 2016 r., Kovalkovas, C‑477/16 PPU, EU:C:2016:861, pkt 42).

W konsekwencji wydający nakaz organ sądowy powinien móc dostarczyć wykonującemu nakaz organowi sądowemu zapewnienie, że w świetle gwarancji przewidzianych przez porządek prawny wydającego nakaz państwa członkowskiego działa on w sposób niezależny przy wykonywaniu swoich obowiązków związanych z wydaniem europejskiego nakazu aresztowania. Niezależność ta wymaga, aby istniały przepisy ustawowe i organizacyjne gwarantujące, by wydający nakaz organ sądowy nie był narażony, w ramach podejmowania decyzji o wydaniu takiego nakazu aresztowania, na jakiekolwiek ryzyko, że zostanie poddany w szczególności indywidualnym instrukcjom ze strony władzy wykonawczej2Wyrok TSUE z 27.05.2019 r. – C-508/18 i C-82/19 PPU, teza 73-74..

Krótko mówiąc: jeśli prokuratura w danym państwie członkowskim nie jest niezależna od władzy wykonawczej, to nie może być wydawać ENA.

Od razu po wydaniu wyroku pojawiło się mnóstwo pytań dotyczących jego skutków. Pod znakiem zapytania stanął los wszystkich ok. 5.600 Europejskich Nakazów Aresztowania wystawionych przez Niemcy.

W naszej ocenie skutki wyroku są jasne: wszystkie Europejskie Nakazy Aresztowania wydane przez prokuratury niemieckie są nieważne z mocy prawa, albowiem zostały wydane przez organ do tego nieuprawniony. Art. 6 decyzji ramowej 2002/584 dot. ENA reguluje w sposób klarowny, że wydania ENA może dokonać wyłącznie organ sądowy państwa członkowskiego, a za taki – z uwagi na wątpliwości co nie niezależności od władzy wykonawczej – nie można uznać niemieckiej prokuratury.

Wydaje się, że ENA wydany przez niemiecką prokuraturę nie wymaga nawet uchylenia. Wydanie nakazu przez niewłaściwy organ powoduje, że nie można właściwie stwierdzić, że doszło do skutecznego wydania. Taki ENA wydany przez nieuprawniony organ stanowi w rzeczy samej kilka zapisanych kartek papieru, które nie wywołują żadnych skutków prawnych wobec innych podmiotów uprawnionych do wykonywania nakazu.

Wyobraźmy sobie, że ENA został wydany przez niemiecką policję. Nie ulega wątpliwości, że taki nakaz nie byłby w żaden sposób respektowany przez organy państw członkowskich, albowiem został wydany z rażącym i oczywistym naruszeniem prawa. Po orzeczeniu Trybunału analogiczna sytuacja dotyczy niemieckiej prokuratury.

Niemiecki rząd i prokuratura są świadome powyższego problemu. Ostatnie stanowisko ministerstwa sprawiedliwości kraju związkowego Nadrenia-Palatynat skierowane do prokuratur generalnych w Koblencji i Zweibrücken oraz do prezydentów wyższych sądów krajowych wskazuje jasno, że konsekwencją orzeczenia Trybunału jest konieczność niezwłocznego ponownego wydania ok. 200-250 Europejskich Nakazów Aresztowania. Tym razem ENA powinno być jednak wydane przez niemieckie sądy3Rheinland-pfälzische Gerichte müssen Haftbefehle neu ausstellen .

Sprawa jednak nie wygląda tak prosto, jak widzi to ministerstwo. Zanim niemieckie sądy zaczną wydawać ENA konieczna będzie zmiana obowiązujących przepisów. Obecna regulacja stanowi bowiem, że w postępowaniu przygotowawczym (przed wniesieniem aktu oskarżenia), tylko prokuratura prowadząca dane postępowanie jest organem właściwym do wydania ENA4BeckOK StPO/Inhofer, 33. Ed. 1.4.2019, RB (EU) 2002/584/JI Art. 6 Rn. 2, 3..

Gdyby zatem w obecnym stanie prawnym ENA zostałby wydany przez sąd, to taki nakaz sądu byłby nieważny i nie stanowiłby podstawy do ścigania na terenie Europy. Już na tym przykładzie widać, jak wiele zamieszania i pracy dla niemieckiego ustawodawcy i wymiaru sprawiedliwości wywołało orzeczenia Trybunału.

Orzeczenie Trybunału ma również drugą stronę medalu. Pojawia się bowiem pytanie, jak mają postępować organy państw członkowskich badające dopuszczalność wykonania ENA wydanych przez niemiecką prokuraturę.

W naszej ocenie organy państw członkowskich powinny odmawiać wykonania takich ENA, albowiem zostały one wystawione przez organ do tego nieuprawniony. Tak też uczynił sąd w Londynie w jednej ze spraw prowadzonej przez naszą kancelarię. Biorąc pod uwagę orzeczenie Trybunału odmówił wykonania ENA wystawionego przez niemiecką prokuraturę i zwolnił naszego klienta z aresztu.

Interesujące pozostaje również pytanie o skutki niezastosowania się niemieckich prokuratur do wyroku Trybunału.

Nie ulega wątpliwości, że od czasu jego ogłoszenia prokuratury niemieckie mają świadomość, że wszystkie dotychczasowe ENA zostały wydane niezgodnie z prawem. W sytuacji, gdy osoba została aresztowana w innym państwie członkowskim na podstawie niemieckiego ENA, należałoby zatem rozważyć możliwość popełnienia przez niemiecką prokuraturę przestępstwa bezprawnego pozbawienia wolności tej osoby. Wydaje się, że aby uwolnić się od ewentualnego zarzutu i natychmiast doprowadzić do zwolnienia osoby aresztowanej konieczne jest, aby prokuratura – mimo tego, że jest to decyzja nieważna – uchyliła wydany przez siebie ENA.

W całej sprawie istotny pozostaje również ostatni aspekt – możliwość kwestionowania ENA wydanych przez prokuratury innych państw członkowskich UE.

Wyrok Trybunału otwiera duże pole do działania dla adwokatów, którzy mogą kwestionować ENA wystawione przez prokuratury innych państw członkowskich. W takiej sytuacji sądy badające dopuszczalność przekazania powinny obowiązkowo zbadać, czy nie istnieją wątpliwości co do niezależności odpowiednich prokuratur, które wydały ENA. Tak też zrobiliśmy w jednej z prowadzonych przez nas spraw, w której ENA został wystawiony przez Danię.

Czas badania niezależności europejskich prokuratur rozpoczęty! Niemcy już oblały ten egzamin. Kto następny? 

dr Kamila Matthies, LL.M.
mgr Bartosz Jakimiec, LL.M.

 

 

Udostępnij nasz wpis!

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Kontakt
Skontaktuj się z nami! Jesteśmy do Twojej dyspozycji!
ADRES:

Polski Adwokat Niemcy Dr Kamila Matthies
Holzmarkt 4a,
15230 Frankfurt (Oder)
Niemcy

TELEFON:

+48 696 568 151

0049 335 606 910 20 (niemiecki sekretariat)
0049 335 606 910 25 (polski sekretariat)
0049 177 384 0136 (numer alarmowy SOS 24/7)

[brb_collection id="4674"]